a.dzierżawski napisał(a):Poprosilem naszego admina by odblokował ten temat - jesli ludzie chcą o czyms gadac do bolu nie widze potrzeby zeby im odmawiac, po za tym tenchi moglby to znowu wziasc bardzo do siebie

Heh, nie jestem już takim masakrycznym emo jak kilka lat temu - chcecie zamykać topic, to zamykajcie. Ale przyznam szczerze - tego "bęcwała" sobie wziąłem do serca. Wiesz, nie mam 15 lat żeby jakieś anime miało mi robić wodę z mózgu i wpływać na moje postrzeganie świata (jasno o tym pisałeś w tej rozmowie). Mam swoje zdanie i swój gust, lubię to co lubię i nie zmuszam innych żeby też to polubili. Ale wrzucać się do jednego worka z prawdziwymi bęcwałami nie pozwolę nikomu i będę się dopraszał szacunku do upadłego. Bo to co oglądam, niekoniecznie zaraz świadczy o mnie (źle).
tenchi
koreanskie komiksy - czynienie z braku wiedzy zalety to przyznasz nie specjalny twoj atut w dyskusji, to tak jakbys napisal ze belgowie podrabiaja komiks francuski
Odbiję te piłeczkę tak: ja się nie znam na koreańskim komiksie, ponieważ mnie on nie ciągnie, nie trafia do mnie. Do ciebie nie trafiają produkcje typu Clannad, więc ich nie znasz i wiele do powiedzenia na ich temat nie masz. Tyle tylko, że ja nie obrażam twojego gustu na łamach pisma mówiąc, że jesteś głupi bo czytujesz podróbki. To tak jakby nie lubić mleka i stwierdzić, że każdy kto je pije jest debilem. Cały czas chodzi tylko i wyłącznie o to.
becwaly - kazdy ma prawo do wyrazania swoich opinii, powinnes raczej docenic szczerosc opinii, nawet jesli ona ci sie nie podoba,
Doceniłem aż za bardzo, jak widzisz.
ale juz dorobienie calej idologii do tej wypowiedzi jest zabawne, takie jest moje zdanie i go nie zmienie, zwroc jednak uwage, ze moja opinia o niczym nie decduje,
I całe szczęście.
ze dopuszczam do dyskusji i polemiki w sprawie
Mistrzu, z całej tej rozmowy wynikało tyle, że masz klapki na oczach, myślisz swoje i koniec. Nie trafiał do ciebie żaden argument, każdy odbijałeś w mniej lub bardziej obraźliwy dla czytelnika sposób. Byłeś definitywnie stroną dominującą, niemal nie dałeś współdyskutantce dojść do słowa.
i nie rozszcze sobie (tego co mi tak lekko przypisujesz) monopolu na prawde - to moje zdanie, jestem gotowy go bronic, ale nie jestem zadna wyrocznia.
Szanuję twoje zdanie i prawo do ogłaszania go wszem i wobec, jednak po co robić to w taki brutalny sposób? Ech...
dyskutuje sie tylko o gustach

Można, ale z szacunkiem dla drugiej strony.
to u gory to dowcpi ravena, a nie kolejna dewiza zyciowa.
Prośba o szacunek to chory dowcip? Chyba sobie żartujesz.
tenchi pozwolisz ze nie bede kontynuowal tego tematu ty i tak poukladales sobie co tam chciales a ja nie specjalnie mam czas udowdniac ci co i jak
Jasne, czuję się już wystarczająco pogłaskany po główce twoją odpowiedzią. I szczerze mówiąc też nie mam zbytniej ochoty na kontynuowanie wątku (poza tym postem, na który sobie pozwoliłem), bo wiem że i tak nic się zmieni. Będziesz miał ochotę znowu sobie pojechać po czyimś guście na łamach pisma - zrobisz to.
i nikt nikogo nie obraza, raczej kopie w tylek by zachecic do refleksji
Nie wiem jakie refleksje miałyby mnie najść po przeczytaniu tekstu, że skoro coś lubię to jestem głupi. Mam to niby rzucić w diabły? Zacząć oglądać serie bardziej odpowiednie dla mojego wieku (znaczy sex, gołe baby, przemoc) zamiast tych biednych, niekochanych laleczek z mokrymi oczami, które wcale nie przesłaniają mi świata, bo ja też wolę żywe dziewczyny od choćby nawet najsłodszych animowanych?
Na koniec dwie porady na przyszłość:
1. To że ty w czymś nie widzisz żadnej wartości, nie znaczy że jej tam nie ma i inni też nie mają prawa jej dostrzec. Spróbuj pomyśleć o tym, że niekoniecznie trzeba ich za to obrażać, czy - jak to sam napisałeś - zmuszać do "refleksji" nad swoim gustem.
2. Ogólnie szanuj czytelników - pamiętaj że to oni kupują pismo. Bez nich nie istniejecie.
Pozdrawiam i życzę sprzedanego całego nakładu drugiego numeru, jednocześnie mając nadzieję, iż kolejna redakcyjna dyskusja nie będzie aż tak destrukcyjna dla mojego poczucia honoru.
Loli time is anytime and anytime is loli time.